Spartakus (zm. 71 r.
p.n.e.) był gladiatorem oraz przywódcą największego
powstania niewolników w starożytnym świecie. Pochodził z
Tracji i służył w rzymskiej armii, dopóki z niej nie
zbiegł i jako niewolnik nie został sprzedany do szkoły
gladiatorów w Kapui. W 73 r. p.n.e. uciekł z niewoli i z
grupą innych zbiegłych niewolników założył obóz pod
Wezuwiuszem. Przez następne dwa lata wszystkie próby
schwytania go kończyły się niepowodzeniem. Jego wojsko
urosło do niemal stu tysięcy
zdecydowanyc
h na wszystko mężczyzn, którzy
przeszli całą Italię wzdłuż i wszerz - po Alpy i
Cieśninę Mesyńską. W 72 r. p.n.e. udało mu się w
rozstrzygających bitwach pokonać kolejno wszystkich
panujących konsulów. W końcu zapędzono go w pułapkę w
okolicach Petelii w Lukanii, oddzielono od galijskich
i germańskich sprzymierzeńców i ostatecznie
unieszkodliwiono przy pomocy oddziałów pretora Marka
Licyniusza Krassusa. Spartakus zginął z mieczem w ręku,
najpierw zabiwszy własnego konia, aby sobie uniemożliwić
dalszą ucieczkę *1 . Jak na
ironię, Krassus był jednym z najbogatszych właścicieli
niewolników w Rzymie. Czerpał zyski z majątków
odebranych w drodze sekwestracji zwolennikom Mariusza;
dorobił się kolosalnej fortuny na
korzystnych transakcjach w handlu niewolnikami i na
kopalniach srebra. Był znany pod przydomkiem
"Dives"; w 70 r. p.n.e. sprawował
urząd konsula obok Pompejusza, a w roku 60 p.n.e. wszedł
w skład triumwiratu wraz z Pompejuszem i Cezarem.
Zwycięstwo nad Spartakusem uczcił, obwieszając 120 mil
drogi wiodącej z Kapui do Rzymu ukrzyżowanymi jeńcami, a
ludność Rzymu zapraszając na bankiet na dziesięć tysięcy
stołów. Jeszcze bardziej wzbogacił się jako gubernator
Syrii i zaraz potem, w 53 r. p.n.e., zginął zabity przez
Partów. Obcięto mu głowę, a do ust nalano roztopionego złota. W
poprzedzającym to wydarzenie liście od króla Partów
napisano: "Udław się na śmierć
tym metalem, którego tak pożądałeś przez całe
życie".
Niewolnictwo było w
społeczeństwie rzymskim zjawiskiem powszechnym, a według
niektórych ocen stanowiło także instytucję kluczową dla
gospodarki. Dostarczało siły roboczej rolnictwu i
przemysłowi oraz wspierało przepych miast. Łączyło się z
pełnym fizycznym, gospodarczym i seksualnym wyzyskiem
niewolników i ich potomstwa. Instytucję wspierały wojny
pro
wadzone przez republikę, które
dostarczały na rynek milionów jeńców, a w okresach
późniejszych - systematyczne wyprawy po niewolników oraz
handel nimi. W wyniku jednej tylko bitwy pod Aduatuca
(dzisiejsze Namur) Juliusz Cezar sprzedał 53 tysiące
galijskich niewolników. Jako
główny punkt przeładunkowy dla barbarzyńców przywożonych
ze Wschodu i z terenów położonych za Dunajem służyła
wyspa Delos.
Niewolnictwo pozostało
cechą charakterystyczną życia krajów Europy jeszcze
długo po upadku cesarstwa rzymskiego - podobnie zresztą
jak w wielu innych kulturach. Przetrwało całą epokę
chrześcijańskiego średniowiecza, choć powoli zaczęła je
wypierać instytucja poddaństwa chłopów. Chrześcijanie
powszechnie dopuszczali istnienie niewolnictwa - pod
warunkiem, że sami n
iewolnicy nie byli chrześcijanami.
Zdarzało się jeszcze w renesansowych Włoszech, gdzie
muzułmańskich niewolników traktowano podobnie jak w
krajach, skąd się wywodzili. W czasach bardziej
współczesnych mocarstwa europejskie tolerowały je
jedynie w swoich zamorskich koloniach,
gdzie utrzymało się nawet po przejściu niewolników na
chrześcijaństwo.
Zniesienie niewolnictwa
było jednym z głównych osiągnięć społecznych
europejskiego oświecenia. Przebiegało w trzech kolejnych
stadiach. Po zniesieniu prawa do posiadania niewolników
w samych mocarstwach kolonialnych nastąpiło zniesienie
międzynarodowego handlu niewolnikami, a wreszcie - prawa
do posiadania niewolników na terenie samych kolonii. W
przypadku Wielkiej Brytanii owe kolejne etapy
następowały w latach 1
772, 1807 i 1833. Zniesienie
niewolnictwa nie było jednak wynikiem powstań podobnych
do powstania Spartakusa. Jak napisał Emerson, przyniosła
je "skrucha tyrana" *2 .
W czasach współczesnych
ruch komunistyczny obwołał Spartakusa swoim bohaterem
historycznym. Jego imię przyjęła prekursorka
Komunistycznej Partii Niemiec, działająca w latach
1916-1919 partia Spartakusbund. Artur Koestler uczynił
go bohaterem powieści
Gladiatorzy (1939). W ideologii marksistowskiej
powstania niewolników były nieodzownym elementem życia
starożytnego społeczeństwa i wobec tego w podręcznikach
historii przypisuje się im duże znaczenie. Spartakusowi
znaleziono zresztą partnera: Saumakusa, który był
przywódcą wcześniejszego powstania scytyjskich
niewolników na Krymie, czyli "na terytorium ZSRR". Sowieckim
historykom nie zależało na tym, żeby podkreślać paralele
między światem Spartakusa i Krassusa a światem łagrów,
przymusowej kolektywizacji i nomenklatury
*3.
1 R. Orena, Rivolta e
revoluzione: il hellum di Spartaco, Mediolan
1984.
2. W: W. D. Philips, Slavery
from Roman Times to the Early Transatlantic Trade,
Manchester 1985.
3. W: Z. Rubinsohn, The
Spartacus Uprising and Soviet Historical Writing,
Oksford 1987.