Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Oficjalna strona internetowa Normana Daviesa
TEKSTY -  Europa - Kapsułki   

OPERACJA KEELHAUL

W lutym 1945 roku majorowi Denisowi Hillsowi, oficerowi Ósmej Armii Brytyjskiej we Włoszech, powierzono dowództwo obozu dla jeńców wojennych w Tarencie, gdzie przebywało 8000 żołnierzy z 162. Turkmeńskiej Dywizji Piechoty, sklasyfikowanych jako "repatrianci". Jego podwładni, powołani w szeregi Armii Czerwonej, wzięci do niewoli przez Niemców na froncie wschodnim, byli trzymani w warunkach krańcowego głodu, który ich skazał na kanibalizm, a następnie zgłosili się do ochotniczej służby w Wehrmachcie. Major Hills, który przypłynął wraz z nimi do Odessy, dokąd ich przewieziono na mocy postanowień z Jałty, nie miał cienia wątpliwości, że wszystkich tego rodzaju sowieckich "repatriantów" wysyłano do domu na pewną śmierć *1.

Otrzymując kolejne zadania, Hills raz za razem stawał w obliczu odwiecznego dylematu żołnierza, którego sumienie nie zgadza się z otrzymywanymi rozkazami. W przypadku parowca "Fede", który próbował wypłynąć z portu w La Spezia do Palestyny z nielegalnym ładunkiem w postaci żydowskich emigrantów na pokładzie, poradził swoim szefom, aby uchylili obowiązujące przepisy i pozwolili statkowi odpłynąć - co też zrobiono. "Chciałem zdusić iskierkę nienawiści, zanim wybuchnie płomień" *2. Podczas tak zwanej Operacji Keelhaul *3  (1946-1947) Hillsowi zlecono dokonanie przeglądu grupy 498 byłych sowieckich więźniów z obozu w Riccione. Otrzymał rozkaz odesłania do ZSRR (1) wszystkich żołnierzy schwytanych w mundurach niemieckich, (2) wszystkich byłych żołnierzy Armii Czerwonej i (3) wszystkich, którzy udzielali pomocy wrogowi. Wymyślając sztuczne kategorie typu "paramilitarni" oraz prywatnie przynaglając ludzi do ucieczki, Hills zredukował liczbę repatriantów do 180. Kiedy wyjeżdżali, rosyjski dowódca grupy powiedział mu: "A więc wysyłacie nas na śmierć (...). Demokracja nas zawiodła..." Hills odpowiedział: "Składacie siebie w ofierze. Inni będą teraz bezpieczni" *4 . W przypadku Ukraińców z dywizji Waffen-SS Galizien, przebywających w obozie w Rimini, major Hills był jednym z kilku oficerów brytyjskich, którzy osobiście odrzucili żądania Sowieckiej Komisji do spraw Repatriacji. Kiedy odroczono wydanie wyroku na dywizje, jej dowódca przysłał mu list z podziękowaniem za "Pana wysoce humanitarne działanie (...) w obronie zasad, w imię których rozpoczęła się druga wojna światowa" *5 . Według prawa międzynarodowego, Galicjanie nie byli obywatelami ZSRR, lecz Polski. Hills przyznał się do "naginania przepisów" *6. Wkrótce potem postawiono go przed sądem wojskowym i zdegradowano pod zarzutem nieodpowiedniego zachowania: przyłapano go, jak o świcie robił pompki i przewrotki na rynku w Trieście.

Prowadzoną przez aliantów politykę przymusowej repatriacji wielkiej liczby ludzi - mężczyzn, kobiet i dzieci - których czekała śmierć z rąk Stalina lub Tity, nazwano zbrodnią wojenną. W dolinie Drawy w Austrii, gdzie w czerwcu 1945 roku oddziały brytyjskie użyły przemocy, okrążając żołnierzy z tak zwanej Brygady Kozackiej i ich rodziny, akcja wywołała falę masowych samobójstw. Ale fakt ten trzymano w głębokiej tajemnicy - aż do chwili, gdy w roku 1973 w USA wyszedł na światło dzienne raport napisany przez majora Hillsa, i do czasu otwarcia brytyjskich archiwów. Sołżenicyn nazwał ten incydent "Ostatnią Tajemnicą". Do wiadomości publicznej dotarł dopiero za pośrednictwem książek wydanych trzydzieści czy czterdzieści lat później *7 . Jeszcze później, w wyniku odbywającego się w Londynie niecodziennego procesu o zniesławienie, skazano na zapłacenie odszkodowania w wysokości półtora miliona funtów hrabiego Mikołaja Tołstoja, autora książki The Minister and the Massacres ("Minister i masakra"), w której opisał spisek brytyjskich oficerów w celu zatajenia faktów. Powodem w procesie nie był minister oskarżany o wydanie rozkazu przekazania Kozaków w ręce Sowietów, lecz pewien brytyjski oficer, który - stanąwszy wobec takiego samego dylematu jak Hills - postąpił inaczej. Nie dostał ani grosza odszkodowania, a tymczasem obrońcy toczyli boje w europejskich sądach *8.

Osobistej odpowiedzialności nigdy nie jest łatwo dowieść. Ale zasada moralna jest jednoznaczna. Jeśli "słuchanie rozkazów" nie mogło być usprawiedliwieniem dla Adolfa Eichmanna, to nie mogło być także usprawiedliwieniem dla alianckich oficerów.

1. Denis Hills, Tyrants and Mountains: a Reckless Life, Londyn 1992, s. 103-108.
2. Ibid., s. 120-124. W nagrodę Hills stał się pierwowzorem karykaturalnej postaci z powieści Leona Urisa Exodus, a następnie bohaterem opartego na tym incydencie hollywoodzkiego filmu, próbującym nie dopuścić do odpłynięcia statku.
3. Keelhaul - przeciągnięcie marynarza pod kilem statku, stosowane jako kara; przen.: surowa kara (przyp. tłum.).
4. Hills, Tyrants and Mountains, s. 130.
5. Ibid., s. 136.
6. Ibid., s. 137-140.
7. Por. Nicholas Bethell, The Last Secret: Forcible Repatriation to Russia, 1944-1947, Londyn 1974; Nicholas Tolstoy, Wictims of Yalta, Londyn 1978; Nicholas Tolstoy, The Minister and the Massacres, Londyn 1986.
8. A. Cowgill, T. Brimelow, C. Booker, The Repatriation from Austria in 1945: the Report of an Enquiry. 1.1, 2, Londyn 1990, recenzja: J. Jolliffe, The Riviera of Hades, " Spectator" z 20 października 1990; D. Johnson, Macmillan: a windication that came too late. "The Times" z 19 października 1990; R. Harris, Here's a way out for every war criminal. "SundayTimes" z 21 października 1990.
powrót  
www.milosz.pl