|
MASONERIA
W roku 1717, w dniu św. Jana
Chrzciciela, przedstawiciele czterech istniejących w tym
czasie w Londynie lóż masońskich spotkali się w piwiarni
Goose and Gridiron, aby utworzyć "Wielką Macierzystą Lożę Świata"
oraz wybrać jej pierwszego wielkiego mistrza. Wprawdzie
nie zachował się protokół z tego spotkania, ale
historycy wolnomularstwa nie kwestionują ani faktu, że
się odbyło, ani też tego, że odtąd londyńska Wielka Loża
stała się ośrodkiem międzynarodowego ruchu.
Wcześniejsze dzieje
masonerii są owiane mrokiem. Historia bulli papieskiej z
XIII wieku, która rzekomo potwierdzała ustanowienie
stowarzyszenia budowniczych kościołów, jest czystą
fikcją. Hipotezy o powiązaniach ze średniowiecznymi
commecines lub steinmetzen, a
tym bardziej z podziemnym
stowarzyszeniem byłych templariuszy, nigdy nie doczekały
się żadnego potwierdzenia. W raporcie z 1723 roku
znalazła się następująca rymowanka:
-
Jeśli tylko historia starą bajką
nie jest,
-
Z wieży Babel masoni wywodzą swe
dzieje.
Najwcześniejsze godne zaufania źródła
wskazują na siedemnastowieczną Szkocję oraz na kontakty
z Anglią nawiązane w okresie wojny domowej. Elias
Ashmole (1617-1692), antykwariusz, astrolog i
założyciel muzeum w Oksfordzie, odnotował w swoim
pamiętniku dzień własnej inicjacji:
16 paźdz. roku 1646, godzina 4.30 po
południu. Zostałem masonem w Warrington w hrabstwie
Lancashire, wraz z pułk. Henrym Mainwaringiem z
Cheshire. Nazwiska tych członków loży, którzy byli wtedy
obecni: pan Rich.[ard] Penket, opiekun; pa n James Collier, pan Rich.[ard]
Sankey, Henry Littier, John Ellam, Richard Ellam i Hugh
Brew *1.
Celowo pielęgnuje się atmosferę tajemnicy,
jaka otacza masonerię. Budzi ona sympatię u życzliwych
i zraża przeciwników. Tym, którzy nie dostąpili
inicjacji, pozostaje tylko domyślać się znaczenia
rytuałów, hierarchii, pseudoorientalnego żargonu,
znaków i symboli oraz celów. Cyrkiel i kątownik,
fartuch i rękawice, okrąg narysowany na podłodze
- wszystko to z pewnością ma podsycać wiarę w
rzekome pochodzenie ruc hu wolnomularzy od średniowiecznych
gildii. Ale największe kontrowersje wywołuje domniemana
przysięga zachowania tajemnicy. Zgodnie z jednym z
doniesień, kandydata na masona, któremu uprzednio
zawiązywano oczy, pytano:
" W kim pokładasz ufność?", na co odpowiadał:
"W Bogu". "Dokąd zmierzasz?", na co
odpowiadał: "z Zachodu na Wschód, ku
Światłości". Następnie żądano od niego, aby przysiągł na
Biblię, że nie zdradzi tajemnic stowarzyszenia
"nawet gdyby mi chciano poderżnąć
gardło, gdyby mi wyrywano język, i gdyby moje ciało
miano pogrzebać w ostrym morskim piasku" *2.
Masoneria zawsze była stowarzyszeniem
działającym na zasadzie wzajemnych korzyści, mimo że owe
korzyści nigdy nie zostały zdefiniowane. Jej wrogowie
często utrzymywali, że jest antyfeministyczna, ponieważ
nie przyjmuje kobiet, oraz antyspołeczna i
antychrześcijańska, ponieważ wszyscy jej członkowie
podobno pomagają sobie nawzajem, wykorzystując kontakty
polityczne, handlowe i społeczne na niekorzyść innych.
Wolnomularze zawsze podkreślali s wój sprzeciw wobec ateizmu,
tolerancję religijną, neutralność w sprawach polityki i
zaangażowanie w działalność dobroczynną.
W XVIII wieku masoneria ogromnie się
rozrosła. Znajdowała członków wśród najwyższych warstw
brytyjskiej arystokracji i stała się trwałym filarem
monarchii. W 1725 roku emigranci ze Szkocji założyli
lożę w Paryżu; potem loże masońskie zaczęto zakładać we
wszystkich krajach kontynentu europejskiego. Powstały w
Pradze (1726), w Warszawie (1775), a nawet w Sankt
Petersburgu. Do czasu wojen napoleońskich ich sieć była
już tak rozległa, że krążyły opowieści, jak to
oficerowie wrogich armii ścierających się pod Borodino
czy Waterloo wymieniali tajne znaki rozpoznawcze i
wstrzymywali ogień. W krajach katolickich masoneria
przyjęła orientację
antyklerykalnąi odegrała istotną rolę w radykalnym ruchu
oświecenia. Jej członkowie byli często deistami,
filozofami, krytykami Kościoła i państwa. Na przykład w
Austrii, gdzie nie zostały opublikowane bulle papieskie
potępiające masonerię, wolnomularze odgrywali bardzo czynną rolę
propagatorów nauk humanistycznych - aż do likwidacji
loży w 1795 roku. We Francji masoni przyczynili się do
rozbudzenia przedrewolucyjnych fermentów. W XIX wieku, a
także później, mieli silne powiązania z ideą
liberalizmu.
Reakcja Kościoła katolickiego była
jednoznaczna. Papiestwo uznało masonerię za zło. W
okresie między wydaniem bulli In eminenti
(1738) i bulli Ab apostolici (1890) papieże przy sześciu
różnych okazjach potępili ją jako stowarzyszenie
konspiracyjne, złe i wywrotowe. Lojalni katolicy nie
mogli zostawać masonami, których w ultrakatolickich
kręgach często stawiano na równi z takimi wrogami
publicznymi, jakjakobini, karbonariusze czy Żydzi.
Reżimy totalitarne XX wieku okazywały im jeszcze większą
wrogość. Do obozów
koncentracyjnych wysyłali wolnomularzy zarówno faszyści,
jak i komuniści. W wielu częściach Europy masoni mogli
na nowo podjąć działalność dopiero po upadku faszyzmu
lub - w przypadku Wschodu - po rozpadzie bloku
sowieckiego. Kontrowersje na temat roli masonerii trwają nadal.
Najbardziej wymownym dokumentem wolnomularstwa jest
jednak lista członków; mówi się, że znaleźli się na
niej: cesarz Austrii Franciszek l, król Prus Fryderyk
II, król Szwecji Gustaw IV, król Polski Stanisław August
Poniatowski, car
Rosji Paweł l, Wren, Swift, Wolter, Monteskiusz, Gibbon,
Goethe, Burns, Wilkes, Burke; Haydn, Mozart, Guillotin i
Marat; generałowie Lafayette, Kutuzow, Suworow i
Wellington, marszałkowie MacDonald i Poniatowski;
Talleyrand, Canning, Scott, Trollope, O'Connell, Puszkin, Liszt,
Mazzini, Garibaldi i Kossuth; król Belgów Leopold l,
cesarz niemiecki Wilhelm l; Eiffel, Tirpitz,
Scharnhorst, Masaryk, Kiereński, Stresemann i Churchill;
oraz - z wyjątkiem jednego - wszyscy królowie brytyjscy
od Jerzego IV do Jerzego VI. Co dowodzi, że
największe z międzynarodowych tajnych stowarzyszeń nie
było absolutnie tajne.
-
1. J. J. Robinson, Born in
Blood: The Lost Secrets of Freemasonry, Londyn
1990, s. 45.
-
2. Stephen Knight, The
Brotherhood: The Secret World of the Freemasons.
Londyn 1984, rozdz. 1 i 2: Origins i
Metamorphosis, s. 15-24.
-
|